Transport morski
Bałtyk jest jednym z najstarszych szlaków handlowych w Europie. Obecnie należy do najbardziej zatłoczonych mórz świata. Stanowi również bardzo ważną drogę transportu ropy naftowej i produktów ropopochodnych z Rosji do innych krajów w basenie Morza Bałtyckiego.
Szacuje się, że już wkrótce ilość ropy naftowej transportowanej drogą morską przez Bałtyk osiągnie 160 milionów ton rocznie. Ze względu na warunki panujące na Morzu Bałtyckim - duża liczba wysp, utrudnienia w nawigacji, bardzo wolna wymiana wody i stosunkowo długi okres, kiedy wody skuwa pokrywa lodowa - ryzyko katastrofy z udziałem statków transportujących ropę i substancje niebezpieczne dla środowiska jest bardzo duże.
Każdego roku dochodzi do wycieku ropy w ilości większej niż 100 ton. Jedną z największych katastrof w ostatniej dekadzie było zderzenie masowca "Tern" z tankowcem "Baltic Carrier" w 2001 roku. W wyniku wycieku ropy spowodowanego tym zderzeniem aż 20 tysięcy ptaków morskich zostało zanieczyszczonych oleistą mazią.
W momencie wycieku ropy naftowej sytuację pogarsza duże wzburzenie fal, często występujące na Bałtyku. Powoduje ono zmieszanie się ropy z wodą morską. Tam gdzie taka mieszanka składa się w 80% z wody, rozmiar plamy znacznie wzrasta i powstaje tzw. czekoladowy mus. Taka forma zanieczyszczenia nie jest możliwa do usunięcia.
Równie skomplikowane jest usuwanie ropy z plaży. Polega na zebraniu całego zanieczyszczonego piasku. Dla ukazania skali problemu można podać przykład katastrofy "Globe Asimi" u wybrzeży Litwy w 1981 roku. 5,5 tys. ton ropy, która dotarła na litewskie plaże wymagała usunięcia 600 tys. ton piasku.
Każdego roku dochodzi do wycieku ropy w ilości większej niż 100 ton. Jedną z największych katastrof w ostatniej dekadzie było zderzenie masowca "Tern" z tankowcem "Baltic Carrier" w 2001 roku. W wyniku wycieku ropy spowodowanego tym zderzeniem aż 20 tysięcy ptaków morskich zostało zanieczyszczonych oleistą mazią.
W momencie wycieku ropy naftowej sytuację pogarsza duże wzburzenie fal, często występujące na Bałtyku. Powoduje ono zmieszanie się ropy z wodą morską. Tam gdzie taka mieszanka składa się w 80% z wody, rozmiar plamy znacznie wzrasta i powstaje tzw. czekoladowy mus. Taka forma zanieczyszczenia nie jest możliwa do usunięcia.
Równie skomplikowane jest usuwanie ropy z plaży. Polega na zebraniu całego zanieczyszczonego piasku. Dla ukazania skali problemu można podać przykład katastrofy "Globe Asimi" u wybrzeży Litwy w 1981 roku. 5,5 tys. ton ropy, która dotarła na litewskie plaże wymagała usunięcia 600 tys. ton piasku.
Bałtyk jest najbardziej zatłoczonym morzem na świecie.
